Michał Sutowski: Ładnie to tak wpuszczać wyborców w maliny, panie przewodniczący? Wasz komitet na wybory samorządowe ma się nazywać Lewica Razem, więc ludzie pomyślą, że startujecie wspólnie z Razem…
Włodzimierz Czarzasty: Uprzejmie przypominam, że Lewica Razem to nazwa naszego komitetu wyborczego jeszcze z wyborów samorządowych 2014 roku. Ma swoje logo. Może pamięć mnie zawodzi, ale partii Razem chyba jeszcze wówczas nie było? No i trudno o bardziej adekwatną nazwę, skoro podpisaliśmy z 20 podmiotami porozumienie o powołaniu wspólnego komitetu – formalnie nie powstał on tylko dlatego, że nie ogłoszono jeszcze terminu wyborów.
I wcale nie skorzystacie na tej zbieżności nazw?
Razem podała nas do sądu, domagając się zakazu utworzenia przez nas komitetu o takiej czy jakiejkolwiek innej, zawierającej słowo „razem” nazwie. Właśnie przyszła w tej sprawie decyzja: sąd odrzucił pozew jako niezasadny i wniosek oddalił. Uznano, że skoro zarejestrowaliśmy komitet o tej nazwie 4 lata temu, to trudno mówić o plagiacie… Ale skorzystam z okazji i w tym miejscu przyrzekam – ja partii Razem po sądach ciągał nie będę, mimo że widocznie to ona wzięła sobie od nas kawałek nazwy.
To łaskawe z pana strony.
Bo widzi pan, ja stoję konsekwentnie na stanowisku współpracy ze wszystkimi podmiotami na lewicy!